SEE Global Summit 2018 czyli dlaczego uczyłam się w wakacje…

SEE Global Summit 2018 czyli dlaczego uczyłam się w wakacje…

Co roku w lipcu nauczyciele z całego świata spotykają się na kilkudniowej konferencji. Na co dzień uczą dzieci w różnym wieku, różnych przedmiotów. W małych i dużych szkołach, w miastach i poza nimi. Dzielą ich systemy edukacyjne, podstawy programowe, korzystają z innych podręczników. Często mają inne kalendarze świąt, przerw wakacyjnych. Mówią różnymi językami. A mimo to tak wiele ich łączy. Nie boją się nowych technologii, wiedzą jak szybko przygotować grę edukacyjną czy quiz i jak sprawić, by uczniowie aktywnie uczestniczyli w lekcji. Z rozbawieniem zauważają, że biurokracja i “mania testowania” jest wszędzie. Przede wszystkim jednak stoją przed tym samym wyzwaniem – przygotowaniem uczniów do życia w przyszłości.

Już drugi raz miałam przyjemność uczestniczyć w SMART Exemplary Educators Global Summit w kanadyjskim Calgary. Jeśli pierwsza podróż poza Europę była spełnieniem marzeń, jak nazwać drugą? Wielkim wyróżnieniem? Szansą na zdobycie nowych umiejętności? Okazją do poznania wspaniałych ludzi, pięknych miejsc? Wszystkie te określenia wydają się nie oddawać w pełni tego, czym jest lipcowa konferencja. Bogaty program, wspaniali prelegenci, przyjaźni uczestnicy, mnóstwo atrakcji pozakonferencyjnych, w końcu wyśmienite jedzenie sprawiają, że udział w SEE Summit to niezapomniane przeżycie.

Nowością tegorocznego SEE Summit była obecność uczniów. Dzięki współpracy SMART Technologies z Fundacją Conrada (założoną w 2008 przez Nancy Conrad, żonę nieżyjącego amerykańskiego astronauty Charlesa Conrada, który jako trzeci człowiek stanął na powierzchni Księżyca) mogliśmy poznać sześcioro doprawdy niezwykłych młodych ludzi i ich nowatorskie projekty. Największe wrażenie zrobiły na mnie trzy dziewczynki z Nowego Jorku w wieku 13-15 lat, które postanowiły uchronić ptaki przed zderzeniami z budynkami. Przeprowadziły badania rynkowe, zbudowały prototyp urządzenia i przekonały do siebie jury konkursu zorganizowanego przez wspomnianą fundację. Ich pasja, wiedza i umiejętność prezentacji wprawiły nas w niemałe osłupienie, musiało zatem paść pytanie: “Jak my, jako nauczyciele, możemy sprawić, by nasi uczniowie byli tacy, jak wy?”. Phillip Pan, prezentujący projekt dotyczący zwiększenia bezpieczeństwa na lotniskach (kolejny genialny nastolatek) odpowiedział: “Aby wzbudzić taką pasję, sam musisz mieć pasję”.

O pasję wszak tu chodzi. Pasję do uczenia i do uczenia się. Do dzielenia się i czerpania z wiedzy innych. Okazji do wymiany doświadczeń było bez liku. Niezwykle interesujące okazały się prezentacje samych Liderów Edukacji Interaktywnej (SEE). Stellę, niezwykle sympatyczną Brytyjkę, poznałam już podczas mojego pierwszego SEE Summit w 2015 roku. W lutym 2018 roku spotkałam ją ponownie na targach BETT w Londynie, gdy jej uczniowie prezentowali możliwości tablicy SMART i programu SMART Notebook. Tak, nie pomyliłam się – uczniowie, nie ona! Stella wpadła bowiem na pomysł stworzenia dziecięcej grupy liderów technologii, którzy pomagaliby uczniom i nauczycielom uczyć (się) z TIK. Tworzyli między innymi lekcję w SMART Notebook i zapraszali nauczycieli, rodziców, innych uczniów. Program przyniósł pozytywne efekty dla całej społeczności szkolnej, dzieci zdobyły umiejętność prezentacji, a niektóre nawet przełamały wcześniejszą nieśmiałość.

Najbardziej oczekiwanym przeze mnie momentem była jednak prezentacja nowości SMART. Mieliśmy okazję być pierwszymi odbiorcami rozwiązań, które już wkrótce pojawią się w szkołach całego świata. Nie tylko mogłam zobaczyć, ale i wypróbować najnowsze modele monitorów (w naszej sali konferencyjnej było ich kilka), ale przede wszystkim przetestować aktualnie tworzoną wersję oprogramowania. Siła tablic i monitorów tkwi wszak w tym, co powszechnie określa się jako software:). Żałuję, że nie mogę wyjawić nad czym aktualnie pracują programiści SMART, zdradzę tylko, że z niecierpliwością czekam na przełom grudnia i stycznia.

Poszukiwaniem nowych pomysłów na oprogramowanie zajmowaliśmy się podczas Hackathonu. Znane powszechnie “maratony projektowania” skierowane są zazwyczaj do informatyków, tymczasem tradycją SEE Global Summit jest wspólna burza mózgów informatyków i nauczycieli. Co więcej, nauczyciele, a więc przyszli odbiorcy testowanych technologii informatycznych, są nie mniej ważni – to czas na wysłuchanie naszych pomysłów. Nie ukrywam, że smartowski hackathon jest niezwykłym doświadczeniem – masz możliwość zaobserwowania tego, jak twoje pomysły są wcielane w cyfrowe życie. Burza mózgów z najlepszymi informatykami na świecie – bezcenne:).
To oczywiście jedynie subiektywny przegląd najciekawszych wydarzeń tegorocznego SEE Global Summit. Nie wspomniałam o Calgary Stampede, czyli o jednej z największych atrakcji Calgary – rodeo i show w iście amerykańskim stylu; nie opowiedziałam także o całodniowej wycieczce do Banff w Górach Skalistych, wieczornym wypadzie do Rec Roomu, czy Muzeum Techniki. Kolejną stronę zająłby opis pysznego jedzenia, którym byliśmy częstowani (pozwolę sobie jednak wymienić kanadyjski słodki przysmak BeaverTails, wyglądem przypominający ogon bobra, a w smaku nieco polskie pączki).

SEE Global Summit 2018

Jeśli zatem znasz język angielski w stopniu komunikatywnym, wykorzystujesz na lekcjach tablicę SMART i jesteś zwolennikiem/zwolenniczką technologii w edukacji, międzynarodowa sieć współpracy nauczycieli SEE (Smart Exemplary Educators) jest dla Ciebie. W Polsce do społeczności SEE (Liderów Edukacji Interaktywnej) należy dziewięć osób. Warto do nas dołączyć!

Magdalena Krupińska
Liderka Edukacji Interaktywnej
Nauczycielka języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 7 im. Heleny Raszki w Szczecinie[/vc_column_text]

div#stuning-header .dfd-stuning-header-bg-container {background-color: #2064a1;background-size: initial;background-position: top center;background-attachment: initial;background-repeat: no-repeat;}#stuning-header div.page-title-inner {min-height: 350px;}